R351 · maj 1882 · Zion's Watch Tower – Tom III, Nr 11
Siedem zborów – Smyrna
Ciąg dalszy.
Przesłanie do Smyrny
Obj. 2:8: „A do anioła zboru w Smyrnie napisz”.
Smyrna znaczy mirra, słowo to pochodzi z arabskiego marra – być zgorzkniałym. Natomiast hebrajskie słowo mara, Izraelczycy użyli w odniesieniu do pierwszej wody znalezionej na pustyni (2 Mojż. 15:23). Słowo mara zostało także użyte by opisać Noemi w jej nieszczęściu (Rut 1:20).
Symboliczne znaczenie tytułu będzie: do zboru w gorzkim nieszczęściu. To doskonale zgadza się z cechami okresu Smyrny. Chronologiczne umiejscowienie obejmuje okres od końca Efezu lub też wcześniej do początku panowania Konstantyna. Okres pełen strasznych, pogańskich prześladowań jest to czas panowania od Nerona, ok. 60 r.n.e. do Konstantyna 323 r.n.e. – przyp. tłum..
List wysyła ten, który określa się jako: „pierwszy i ostatni, który umarł, a ożył”.
List sam w sobie jest pocieszeniem i nadzieją dla cierpiących męczenników. Tak jakby Jezus powiedział: „Nie bójcie się, moi wierni; byłem przed tymi prześladowaniami i będę kiedy one miną, zadbam o was. Ja także zmarłem przez tę samą siłę. Nie bójcie się iść moimi śladami. Zobaczcie, powstałem w chwale, w mocy i nieśmiertelności. Naśladujcie mnie! Znam twoje uczynki, ucisk i ubóstwo (lecz tyś bogaty).” Jest to wypowiedź z wielkim naciskiem. Tak jakby powiedział Jezus: Wy ubodzy? Nie, nie, patrzycie na rzeczy, które są widoczne, lecz popatrzcie, królestwo niebios jest wasze. Tu jest krzyż, tam będzie korona.
Jezus przypomina im, że i on słyszał bluźnierstwa tych, którzy uważali się za wybrańców bogów, do nich teraz kieruje prawdziwe, odpowiednie i symboliczne imię – Szatan, Diabeł itd. (Obj. 2:13; 3:9; 12:9). „Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł (moc pogan) wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni.” Oczywiście jest to symboliczny czas – dzień to rok. Jasno odnosi się to do najokrutniejszych prześladowań rozpoczętych w 303 r.n.e. przez cesarza rzymskiego Dioklecjana. Jeden z amerykańskich historyków napisał: „Podczas owych dziesięciu lat, prześladowania były zaledwie złagodzonym horrorem, mnóstwo chrześcijan śmiertelnie cierpiało. Pod koniec tego czasu imperialni mordercy wychwalali, że wyniszczyli imię chrześcijan i ich religię przywracając w ten sposób chwałę bogów do ich wcześniejszej czystości i splendoru.” Poprzez te wszystkie doświadczenia, wierne stadko mając w pamięci śmierć męczenników, powinno popatrzeć na Niebiosa jako chwalebny ukłon obietnicy, żywe słowa w listach Prawdy: „Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota. Kto ma uszy, niechaj słucha. (…) Zwycięzca nie dozna szkody od drugiej śmierci.”